Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrzesień 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrzesień 2015. Pokaż wszystkie posty

KREATYWNOŚĆ I MINDFULNESS. 100 inspirujących wzorów do kolorowania


Kolorowanie zawsze sprawiało mi wiele przyjemności, ale kolorowanki dedykowane dzieciom szybko mi się nudziły. Aż tu nagle na rynku wydawniczym pojawił się wysyp kolorowanek dla dorosłych. W moich rękach pojawiły się dwie, pierwsza z nich to „Kolorowy trening antystresowy. Esy floresy” wyd  Buchmann Sp. z o.o. (o której opowiem już niebawem) oraz właśnie „Kreatywność i mindfulness. 100 inspirujących wzorów do kolorowania” wyd. Czarna Owca, o której dzisiaj chciałabym powiedzieć kilka słów.


Już pierwszy rzut oka na kolorowankę sprawił, że chciało się otworzyć i zobaczyć, jakie to niesamowite wzory kryją się w środku. Już pierwsze przejrzenie sprawiło, że sięgnęłam po kredki i pozwoliłam się ponieść wyobraźni i kreatywności ograniczonej tylko ilością odcieni moich kredek. Bardzo szybko polubiłam zaprezentowane wzory i chętnie siadam do tej niesamowitej książki.

Bardzo podoba mi się, że kartki są grube i trudno o ich zagięcie, także oprawa jest twarda, jednak nie ciężka i chętnie zabrałabym ją ze sobą w trasę bez obawy o to, że kartki mi się pogniotą, choć ostatnimi czasy rzadko podróżuje. Kolejny plus tej oprawy to to, że mogę kolorować siedząc wygodnie na łóżku, a nie przy stole czy biurku. Wzory są piękne i przy odrobinie wyobraźni można je przeobrazić w niesamowite obrazy. Są takie motywy, które koloruje tak długo, aż ich nie skończę, a są i takie, które dokładnie obmyślam i ich wykończenie zajmuje mi trochę więcej czasu. Są wzory łatwiejsze, które wykonać można bezproblemowo, ale są i takie, które wymagają większej precyzji, a przy tym należy poświecić im trochę więcej godzin. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie.


Całość publikacji jest dopracowana w najmniejszych szczegółach, co tylko i wyłącznie zachęca do tego, aby wziąć kredki i kolorować. Bez wątpienia to moja ulubiona kolorowanka, wykańczanie wzorów sprawia mi wiele radości i chętnie siadam, aby rozbudzić swoją kreatywność, czy też odprężyć się po niezbyt przyjemnym dniu. Jeśli jeszcze się zastanawiasz czy wybrać kolorowankę od wydawnictwa Czarna Owca to chciałabym Ci powiedzieć, że naprawdę warto się w nią zaopatrzyć. Dostarcza zabawy na długie godziny, a przy tym wzmaga cierpliwość i kreatywność. A tego jakby nam brakuje, nie uważasz?

Za możliwość kolorowania dziękuję Wydanictwu Czarna Owca

Stosik wrześniowy #28 (#6/2015)

Witajcie!
Wrzesień już za nami... kto by pomyślał. Pora na podzielenie się z Wami nowym stosem. Skromnym, ale bardzo cieszącym oko. Nie przedłużam tylko prezentuję co i jak i po co.


Obie pozycje pochodzą od Wydawnictwa Czarna Owca.

Dana Caspersen - Powiedz to inaczej. 17 zasad rozwiązywania konfliktów - tą pozycję już przeczytałam, zainteresowała mnie z kilku powodów. Po pierwsze, bo niekiedy nie potrafimy rozmawiać, po drugie moja praca czasami wymaga rozwiązania wielu sporów. Książka naprawdę warta uwagi.

Katarzyna Gubała - Ukłony dla żony - jestem w trakcie przygotowywania się do małżeństwa. Pomyślałam, że ta książka może wnieść coś w moje przyszłe życie. Bardzo mnie ciekawi, bo zastanawiam się co może dać mi poradnik. 

Prezentowane powyżej książki dotarły do mnie w różny sposób.
Dominika Słowik - Atlas Doppelganger - otrzymałam ją od mojego kolegi, który prowadzi bloga Moje Dziwne Zapiski. Nie spodziewałam się, ale miło czasem dostać taką niespodziankę. Szczególnie cieszy, że miałam ochotę przeczytać tę książkę.

Liza Klaussmann - Tygrysy w porze czerwieni - tę książkę przywiozła mi mama z nad morza od mojej siostry, której bardzo się podobała, Póki co nie mam, kiedy do niej usiąść, ale coś mi się wydaje, że już niedługo wezmę ją do rąk.

A Wy czytaliście, któraś z książek? A może jakaś Was zainteresowała?

Ukryty konkurs! [do wygrania seria Krąg i niespodzianka]-ZGŁOSZENIA ZAMKNIĘTE


Witajcie!
Dzisiaj przygotowałam dla Was konkurs. Obiecywałam i obiecywałam, więc pora w końcu obietnicę zrealizować. Zasady myślę będą dla wszystkich jasne, a więc... do dzieła!

Do wygrania będzie seria Krąg o nastoletnich czarownicach [o wszystkich trzech tomach mogliście przeczytać na moim blogu]. Linki do recenzji: Krąg, Ogień, Klucz. Jednak książki to nie wszystko! Dodatkowo przewidziałam niespodziankę, jej formy nie zdradzę. Co musicie zrobić, aby wziąć udział? Odpowiedzieć w komentarzu pod tym postem na krótkie pytanie:

Co schowaliście tak, że nie potrafiliście tego znaleźć?

Autora najciekawszej odpowiedzi nagrodzę książkami i niespodzianką. Zaś spośród wszystkich uczestników konkursu rozlosuje dwóch szczęśliwców, którzy także otrzymają niespodziankę. Następnie wygrana odpowiedź zostanie opublikowana na blogu, wraz z moją opowieścią, wtedy też nastąpi rozstrzygnięcie konkursu. Zgłaszać można się od dzisiaj do 30 września 2015r.

Zgłoszenie powinno wyglądać w następujący sposób:
E - mail : twój mail
Odpowiedź na pytanie

Zasady konkursu:
  1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Ukryta za kartami książek.
  2. Nagrodami są książki z mojej biblioteczki i są to książki używane.
  3. Konkurs trwa od 21.09.2015 do 30.09.2015.
  4. Zadaniem konkursowym jest odpowiedź na pytanie: Co schowaliście tak, że nie potrafiliście tego znaleźć? w poście konkursowym znajdującym się na tylko na blogu.
  5. Zwycięzca zostanie wyłowiony na podstawie wyboru najciekawszej odpowiedzi. Ponadto ze wszystkich biorących udział zostaną wylosowane dwie osoby, które otrzymają niespodziankę.
  6. Nagrodami jest seria Krąg oraz niespodzianka. 
  7. Ogłoszenie wyników nastąpi do 3 dni od zakończenia konkursu.
  8. Wygrany zostanie poinformowany drogą mailową po rozstrzygnięciu konkursu, to samo dotyczy osób wylosowanych do nagród pocieszenia. W przypadku braku odpowiedzi do 3 dni od wysłania maila nagroda zostaje przekazana komuś innemu.
  9. Adres do wysyłki musi znajdować się na terenie Polski.
Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie! :)

Marc Pastor - Cienie Barcelony

Tajemnicze zniknięcia, którymi nikt się nie interesuje. Mrok, który ogarnia powoli malowniczą Barcelonę. Zło, które rozpościera swoje pazury. Te trzy zdania doskonale opisują powieść Marca Pastora pod tytułem „Cienie Barcelony”.


„Cienie Barcelony”zainteresowały mnie głównie z krótkiej informacji, iż cała opisana historia zdążyła się naprawdę. Sama Barcelona jest zaś miastem, które znajduje się na mojej liście do odwiedzenia. Rozpoczynałam tę książkę z wielkimi nadziejami, czy zostały rozwiane?

W XX w. Barcelonie dochodzi do zniknięć dzieci, którymi pozornie nikt się nie interesuje. Są to bowiem dzieci prostytutek. Sprawa zaczyna interesować się inspektor policji - Molssies Corvo wraz ze swoim partnerem. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, aniżeli wcześniej się wydawało.

Odpowiem szybko na zadane przez mnie wcześniej pytanie, a później uzasadnię swój wybór. Książka spełniła moje oczekiwania, a nawet je przerosła, a to ostatnimi czasy zdarza mi się rzadko. Na pierwszy plus jest interesująca narracja prowadzona przez bardzo ciekawą postać (jednak nie będę zdradzać, kim ona jest) i choć od początku narrator zdradza nam, kto stoi za porwaniami dzieci nie sprawia to, że książka staje się nudna, wręcz przeciwnie. Autor, bowiem skutecznie przeplata wątki tragiczne z komicznymi tworząc z całej powieści wciągająca groteskę. „Cienie Barcelony” wciągają od pierwszej strony do ostatniej, a książkę można spokojnie przeczytać w jeden wieczór (o ile czas na to pozwala).

Powieść równocześnie budziła grozę i wyzwala obrzydzenie oraz wyzwala na twarzy uśmiech i wywoływała śmiech. Czytało się ją naprawdę rewelacyjnie i z całą pewnością „Cienie Barcelony” na bardzo długo pozostaną w mojej pamięci i kiedyś mam nadzieje do nich powrócić.

Jeżeli zastanawiacie się nad przeczytaniem tej książki to mówię Wam, iż naprawdę warto. To była naprawdę emocjonująca lektura, która zarówno przestraszy jak i rozśmieszy. Pozostaje mi tylko życzyć przyjemnej lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję bardzo serdecznie WYDAWNICTWU CZARNA OWCA.