Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woody Allen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woody Allen. Pokaż wszystkie posty

Filmowe podsumowanie roku 2012


Także wypadałoby podsumować obejrzane przeze mnie filmów, tu według mnie jest o wiele lepiej, aniżeli z książkami. Obejrzałam ich dużo i to filmów różnorakich, przede wszystkim z czego jestem dumna, obejrzałam pozycję do których przymierzałam się już jakiś czas (nie dokończyłam jednak postanowienia na rok 2011). W tym roku zaczęłam oglądać aż trzy seriale (!), co dla mnie jest czymś niewiarygodnym. Wybrałam się do kina na film Woody'ego Allena, który jest niewątpliwie moim ulubionym reżyserem, a to sukces z mojej strony, bo już parę razy chciałam iść do kina na jakiś film Allena, ale zawsze było mi nie po drodze.W kinie byłam na siedmiu filmach, dla mnie to wyczyn, gdyż w ostatnim czasie rzadko bywałam w kinie.Ze swoich planów filmowych na ten rok nie obejrzałam tylko kilku filmów. Obejrzałam Amelię, do której przymierzam się w zasadzie już od zeszłego roku. Dużo filmów obejrzałam na HBO, które pojawiło się w naszym abonamencie we wrześniu, wiele obejrzałam też filmów po raz któryś, ale ja lubię wracać, szczególnie do ulubionych filmów. Tymczasem w roku 2012 obejrzałam filmy takie jak(oznaczone gwiazdką obejrzałam w kinie):
  1. Kaznodzieja z karabinem 
  2. Kobieta Kot
  3. Frankenweenie*
  4. Sucker Punch
  5. Szósty zmysł
  6. Saga Zmierzch: Przed Świtem cz.2
  7. Obcy
  8. Kłopoty z żołędziami
  9. Odlot
  10. Bestia
  11. Dystrykt 9
  12. Prometeusz
  13. Harry Potter i Insygnia Śmierci cz.2
  14. Uprowadzona 2*
  15. Postrach Nocy
  16. Spotkanie
  17. Punisher
  18. Miłość na żądanie
  19. Dorian Gray
  20. Żona na niby
  21. Przeznaczone do burdelu
  22. Nietykalni
  23. Giganci ze stali
  24. Poznasz przystojnego bruneta
  25. Zombieland
  26. Obława
  27. Mroczne cienie
  28. Smerfy
  29. Planeta 51
  30. Osmosis Jones
  31. Invictus - Niepokonany
  32. Służące
  33. Auta 2
  34. 1920: Bitwa Warszawska
  35. Muppety
  36. Miasteczko Halloween
  37. Zakochani w Rzymie*
  38. Iniemamocni
  39. Jestem numerem cztery
  40. Capitan America: Pierwsze starcie
  41. Rozmowy nocą
  42. Bandyta
  43. Turysta
  44. Odrzucone
  45. Skazani na Shawshank
  46. Król Lew
  47. Dzieci Kukurydzy
  48. Źródło
  49. Sweeney Todd: Demoniczny golibrody z Fleet Street
  50. Kołysanka
  51. Avengers*
  52. Pamiętnik
  53. Królewna Śnieżka i Łowca*
  54. Śniadanie u Tiffany'ego
  55. 1408
  56. Gorączka złota
  57. Dziewczyna z tatuażem
  58. Vincent
  59. Artysta
  60. Amityville
  61. Wzgórze nadziei
  62. Kot w butach
  63. Gabinet doktora Calligari
  64. Nosferatu Symfonia Grozy
  65. Anastazja
  66. Liga niezwykłych dżentelmenów
  67. Zakochany kundel
  68. Upiór w operze
  69. Jak wytresować smoka?
  70. Co nas kręci, co nas podnieca
  71. Jak zostać królem?
  72. Jeździec bez głowy
  73. Seksmisja
  74. Ghost Rider 2
  75. Prestiż
  76. Burleska
  77. Sok z żuka
  78. August Rush (Cudowne dziecko)
  79. Underworld
  80. Kac Vegas w Bangoku
  81. 360*
  82. Parnassus
  83. Australia
  84. Van Helsing
  85. Looper
  86. Amelia
  87. Toy Story 2
  88. Kevin sam w domu
  89. Kevin sam w Nowym Jorku
  90. Zróbmy sobie wnuka
  91. Opowieści z Narnii: Książę Kaspian
  92. Sezon na misia
  93. Odważni
  94. Ognioodporni (Próba ogniowa)
  95. Hobbit: Niezwykła podróż*
Z filmów obejrzanych w kinie najbardziej cieszę się, że udało mi się wybrać na Hobbita (dla którego poświęcę post), Avengers i na Frankenweenie.

Zaczęte i skończone seriale:
  1. Pamiętniki Wampirów (zakończyłam oglądanie)
  2. Grimm 
  3. White Collar 
  4. Moonlight
  5. The Walking Dead
A jakież mam filmowe plany na rok 2013? Znając życie filmy znajdą się w ciągu roku, bo lista filmów, które chcę obejrzeć jest dłuższa niż krótsza, ale jeśli chodzi o premiery, które będą miały miejsce w roku 2013 to chce obejrzeć: Iron Man 3 - uwielbiam ekranizacje komiksów Marvela, więc czemu miałaby tego filmu nie obejrzeć, szczególnie, że Iron Man jest dla mnie dosyć interesujący;
Intruz  - pokochałam książkę, z przyjemnością obejrzę film;
i z pewnością coś w reżyserii Woody'ego Allena czy Tima Burtona, o ile moi ulubieńcy uraczą mnie czymś nowym.

Poznasz przystojnego bruneta (2010)



Źródło: filmweb.pl
Tytuł oryginalny: You will meet a tall dark stranger
Gatunek: Komedia obyczajowa
Produkcja: Hiszpania, USA
Premiera: 11 marca 2011 (Polska), 10 maja 2010 (Świat)
Scenariusz i reżyseria: Woody Allen

Jak już pisałam wielokrotnie bardzo lubię filmy Woody’ego Allena, z jego nowszych produkcji nie widziałam (do wczoraj) tylko Poznasz przystojnego bruneta. Nie słyszałam o tym filmie pochlebnych opinii, ale postanowiłam go obejrzeć, z racji tego, iż filmy Allena z reguły bardzo mi się podobają. Wczoraj podchodziłam do tego filmu po raz drugi, za pierwszym razem nie dałam rady.

W Poznasz przystojnego bruneta mamy jak to zwykle bywa w Allenowskich produkcjach z kilkoma bohaterami, którzy poszukują w swoim życiu szczęścia.  W filmie mamy narratora, który zapoznaje widzów z bohaterami. Główną bohaterką wydaje się być starsza pani Helena Shebritch (Gemma Jones), od której odchodzi mąż - Alfi (Anthony Hopkins), gdyż uważa on, że będzie on żył wiecznie, poznaje on młodą kobietę - Charmaine (Lucy Punch) - z którą się żeni. W tym czasie Helena chodzi na regularne wizyty do wróżki - oszustki - Cristal Delgiorno (Pauline Collins), która mówi jej, że jej życie się odmieni, a także życie jej córki - Sally (Naomi Watts) i jej męża Roya (Josh Brolin). Sally pracuje w galerii należącej do Grega (Antonio Banderas), bardzo podoba się jej podoba. Roy zaś jest pisarzem jednej książki i próbuje stworzyć coś nowego, aby w końcu zarobić nieco pieniędzy z tego co napisał.

Źródło: filmweb.pl
Wiele w tym filmie znanych i lubianych aktorów, co tym bardziej kusi, aby go obejrzeć. Mnie jednak trochę rozczarował ten film, spodziewałam się czegoś lepszego po takiej obsadzie jak i samym reżyserze. Nie mówię jednak, że film jest beznadziejny, bo w Poznasz przystojnego bruneta jak w każdym filmie Allena widać przesłanie. Plusem dla filmu są dialogi, które są tak samo zwyczajne jak normalne życie, jednak mało to było sytuacji, które naprawdę mnie rozbawiły, a nawet wręcz wcale. 




10 filmów spośród ulubionych Pikusia cz.2/ Whatever works

Czas na kolejny film z serii 10 filmów spośród ulubionych Pikusia, tym razem prezentuje film Woody'ego Allena z roku 2009 (w Polsce premiera odbyła się w roku 2010). Wyjątkowo publikowane jest w piątek, w przyszłym tygodniu już będzie w sobotę lub niedzielę. Zanim przejdę do recenzji filmu chciałam poinformować o przeprowadzonych i planowanych zmianach na blogu. Widoczną już zmianą jest rozdzielenie linków, blogi są osobno, a inne strony osobno. Planuje również utworzyć podstronę dotycząca mojej twórczości - postanowiłam wyróżnić to co tworzę. Od października zaczynają mi się też studia całkiem możliwe, że będzie mnie tu mniej, bo więcej wolnego czasu będę chciała poświęcić na książki i swoje opowiadanie. To chyba tyle, przechodzę do treści posta.


Co nas kręci, co nas podnieca (Whatever Works) (2009)

Gatunek: Komedia obyczajowa
Premiera: 9 kwietnia 2010 (Polska), 22 kwietnia 2009 (świat)
Produkcja: Francja, USA
Scenariusz i reżyseria: Woody Allen

Whatever Works nie jest filmem łatwym, ale zabawnym o ile potrafimy docenić humor reprezentowany przez Woody’ego Allena. Niewątpliwie jego filmy należą do moich ulubionych, a ten trochę zakręcony, ale niosący ze sobą sporo treści.

„Chodzi mi o to, że ludzie utrudniają sobie życie bardziej, niż trzeba.”

Historia z tego filmu opowiadana jest przez starszego mężczyznę – Borisa, który ma dość interesujące poglądy. Codziennie spotyka się ze swoimi znajomymi, gdzie dyskutują o świecie. Gdy wraca do domu z kolejnego spotkania ze znajomymi spotyka młodą dziewczynę – Melody, która uciekła z domu nie ma gdzie się podziać. Zamieszkuje więc u Borisa, najpierw miała mieszkać u niego dopóki się nie znajdzie pracy i nie stanie na nogi. Realia jednak są inne. W Nowym Jorku stawia się również matka Melody – Marietta, a także później jej ojciec. Każdy z nich odnajduje się w końcu to czego szukał przez całe życie.

Film jest zabawny, ale specyficzny. Gdy ogląda się go po raz drugi wyłapuje się więcej treści z niego płynących. Nie jest to pusta komedia, która niczego nie wnosi. Można w niej wyłapać naprawdę wiele mądrych treści. Sama postać Borisa jest bardzo zabawna, gdyż sposób w jaki opowiada on całą historię.
Nad Co nas kręci, co nas podnieca należy się skupić i nie należy lekceważyć. To film, który nie każdemu przypadnie do gustu, ale warto go obejrzeć.  
Trailer filmu




Zakochani w Rzymie (To Rome With Love)


Woody Allen. Mój ulubiony reżyser i w końcu obejrzany jego film w kinie. Cóż, nie zawiodłam się na Zakochanych w Rzymie, choć i tak moim ulubionym filmie Allena pozostaje O północy w Paryżu.

Zakochani w Rzymie opisuje historię kilku ludzi. Leopolda Pisanerro (Roberto Benigni), który nagle staje się sławny i paparazzi nie opuszczają go na krok. Amerykanki Hayley (Alison Pill), która zakochuje się w przystojnym Włochu Micheangelo (Flavio Parenti), para planuje ślub, więc do Włoch przylatują rodzice Hayley (Woody Allen/Judy Davis). Młodego małżeństwa Antonio (Alessandro Tiberi) i Milly (Alessandra Mastronardi), którzy przybywają do Rzymu, by spotkać się z wujostwem Antonia, jednakże Milly postanawia zmienić nieco fryzurę, żeby lepiej wypaść przed wujostwem swojego męża i zabłądza. Przypadkiem trafia na plan filmowy, gdzie spotyka swojego ulubionego aktora (Antonio Albanese), w tym czasie do pokoju hotelowego Antonia i Milly przychodzi prostytutka Anna (Penélope Cruz), która z powodu braku Milly zaczyna udawać jego żonę. Do czynienia mamy jeszcze z młodym architektem Jackiem (Jesse Eisenberg), który mieszka i studiuje w Rzymie, poznajemy go w chwili, gdy do jego dziewczyny Sally (Greta Gerwig) przyjeżdża jej przyjaciółka - Monica (Ellen Page) - pomiędzy Jackiem, a Monicą dochodzi do romansu.

Stopniowo poznajemy wątki, które Allen przygotował w filmie Zakochani w Rzymie, najwięcej miejsca w opowieści zajmuje opowieść o trójkącie Monica - Jack - Sally, choć dla mnie najśmieszniejsze były perypetie młodego małżeństwa Antonio i Milly.

Po raz kolejny nie zawiodłam się na Allenowskiej produkcji, choć znalazłam w tym filmie wiele podobieństw do poprzednich filmów. Zakochani w Rzymie jest filmem wartym uwagi, choć zgodzę się, że za humorem Woody Allena trzeba po prostu przepadać. Tytuł filmu może nadawać nieco inne spojrzenie na film i sugerować coś innego, niż w rzeczywistości dostajemy. Jest to jednak film pełen humoru, bo Allen z klasą ośmiesza absurdy dzisiejszego świata.