Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FWiM #2(Marzec 2013). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FWiM #2(Marzec 2013). Pokaż wszystkie posty

Strażnicy Marzeń


Tytuł oryginalny: Rise of the Guardians
Gatunek: Animacja, Przygodowy, Familijny
Premiera: 4 stycznia 2013 (Polska), 10 października 2012 (świat)
Reżyseria: Peter Remsey
Scenariusz: David Lindsay - Abaire
Muzyka: Alexandre Despat
Na podstawie: William Joyce - The Guardians of Childhood
Dialogi w polskim dubbingu: Bartosz Wierzbięta



Pomimo tego, iż Strażnicy Marzeń to animacja dla widzów młodszych, postanowiłam ją obejrzeć z czystej ciekawości. Nie oglądałam jednak wersji z polskim dubbingiem, a z napisami, przez co mogłam się delektować się głosem swojego ulubionego aktora - Hugha Jackmana - ,który podkładał głos Zającowi Wielkanocnemu.

Strażnicy Marzeń to bajka, w której Święty Mikołaj, Wróżka Zebuszka, Zając Wielkanocny, Piaskowy Dziadek są strażnikami chroniącymi dzieci, ich dzieciństwo, dopóki te w nich wierzą. Gdy dzieciom, ale i nie tylko zaczyna zagrażać Boogeyman - Pitch, przez Księżyc zostaje wytypowany na kolejnego strażnika Jack Frost, który przynosi śnieg i mróz, a także uwielbia figle. Zaraz pewnie opowiedziałabym całą animację, ale więcej już nie zdradzę.

Śmiało mogę powiedzieć, że Strażnicy Marzeń to animacja wręcz idealna dla dzieci. Ukazuje bowiem to wszystko w co dzieci wierzą, nie jedno dziecko odnajdzie w bohaterach samego siebie. Pomimo tego, iż w Strażnikach Marzeń świat jest światem czarno - białym, coś co jest złe, nigdy nie może być dobre, to jest dobra pozycja dla dziecka, dla którego takie ukazanie świata uczy wartości. A ta bajka niesie ich w swoim przekazie dość sporo, przede wszystkim, pokazuje, że kiedy uwierzymy w swoje możliwości może zdziałać coś o co wcześniej nie byliśmy w stanie sobie wyobrazić. Pokazuje również jak wiele w życiu niesie przyjaźń i wzajemne zaufanie.

Mnie osobie dorosłej bardzo przypadła do gustu, a także troszkę rozbawiła postać Zająca Wielkanocnego i całkowicie nie ma tu nic wspólnego fakt, że głos użyczył mu mój ulubiony aktor. Ja sama znalazłam w tej animacji wiele zabawnych sytuacji, które mnie rozśmieszyły i pomimo tego, iż jest to film przeznaczony dla widzów młodszych mnie również się spodobał i nie żałuję poświęconego na niego czasu. Oceniłam go jako bardzo dobry (8/10) i mogę go polecić każdemu najmłodszemu widzowi, a także starszemu.

Życie Pi


Tytuł oryginalny: Life of Pi
Gatunek: Dramat, Przygodowy
Produkcja: Chiny, USA
Premiera: 11 stycznia 2013 (Polska), 28 września 2012 (świat)
Reżyseria: Ang Lee
Scenariusz: David Magee
Muzyka: Mychael Danna
Na podstawie: Yann Martel - Życie Pi (powieść)

Obejrzenie przez mnie Życia Pi było kwestią czasu. Czytałam i słyszałam o nim same pochlebne opinie, a niedzielę mogłam przekonać się o tym sama. Życie Pi to niesamowita opowieść o bezgranicznej wierze i nieskończonej nadziei.

Film ten opowiada o chłopcu, który jako jedyny człowiek przeżył katastrofę statku, oprócz Pi ocalały również zwierzęta: zebra, hiena, orangutan i tygrys bengalski. Pi przez wiele dni dryfował na morzu, jedynie w towarzystwie tygrysa, który ocalał z czwórki zwierząt. Czy można jednak zaprzyjaźnić się z dzikim zwierzęciem? W  Życiu Pi odpowiedzi na to pytanie nie poznamy, ale Pi właśnie dzięki obecności na łodzi tygrysa – Richarda Parkera – miał motywację do tego by przeżyć.

Przyznać trzeba, że Życie Pi jest filmem nakręconym z ogromną pomysłowością, ja jednak oglądałam go w wersji 2D, co w przypadku tej produkcji jest stratą. Życie Pi jest niesamowitą opowieścią o ludzkich możliwościach, pokazującym jak wiara w cokolwiek może odmienić nasz los, wystarczy tylko wierzyć to wszystko może się udać.
Film Anga Lee powstał na podstawie książki Yanna Martela o tym samym tytule, nie miałam jednak okazji jej czytać, ale po obejrzeniu jej ekranizacji uczynię to z przyjemnością.


Życie Pi to produkcja zasługująca na uwagę, ten ponad dwugodzinny film zapewni nam chwile grozy, śmiechu, a przede wszystkim wzruszeń. Pokaże piękno świata jak i jego ukryte zło. Film ten nakręcony jest z mistrzowskim rozmachem, podczas oglądania nie można się nudzić. Warto również zaznaczyć, że Życie Pi jest laureatem tegorocznych Oscarów, zdobył on cztery statuetki w kategoriach:  Najlepszy reżyser (dla Anga Lee), Najlepsze zdjęcia (dla Claudio Miranda), Najlepsze efekty specjalne oraz  Najlepsza muzyka oryginalna (dla Mychael Dyanna). 

Filmowe wyzwania i oczekiwania #2




Obejrzane w lutym:



  1. Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia
  2. Władca Pierścieni: Dwie Wieże
  3. Władca Pierścieni: Powrót króla
  4. Drogówka*
  5. Django
  6. Sin City
  7. Poradnik Pozytywnego Myślenia


Z listy Filmowe wyzwania i oczekiwania #1 obejrzałam 7 filmów, z czego mogę być chyba zadowolona, patrząc na moje lenistwo i czas poświęcony na studia i sesję. Udało mi się w końcu zobaczyć Władcę Pierścieni co uważam za swój największy wyczyn lutego. W kinie byłam na jednym filmie, a mianowicie na Drogówce, czego również nie żałuję.
W lutym zakończyłam również oglądanie serialu Moonlight, ale wciąż nie powróciłam do White Collar, brakuje mi czasu i chęci na obejrzenie go.

Wyzwanie na marzec:


Jak wiadomo 24 lutego odbyła się gala rozdania Oscarów, dlatego wyzwaniem na ten miesiąc, dla mnie i osób chętnych, będzie obejrzenie jak największej ilości filmów, które zdobyły Oscara w kategorii: Najlepszy film, niektóre filmy już widziałam, ale gal rozdania Oscarów było tak wiele, że będę miała w czym wybierać.

Z marcowych premier, chciałabym zobaczyć:

  1. Hitchcock (premiera: 1 marca 2013)
  2. Być jak Kazimierz Deyna (premiera: 1 marca 2013)
  3. Weekend z królem (premiera: 1 marca 2013)
  4. Baczyński (premiera: 15 marca 2013)
Trailer filmu Być jak Kazimierz Deyna mnie zaintrygował, tak samo Hitchcock, który był postacią dość ciekawą, Baczyński dlatego, że historia wciąż mnie interesuje i tak samo mogłabym powiedzieć o Weekendzie z królem.

Z miesiąca lutego przechodzą filmy:

  1. Pulp Fiction
  2. Abraham Lincoln: Pogromca wampirów
  3. Życie Pi
  4. Atlas chmur
  5. Strażnicy Marzeń
  6. Les Miserables: Nędznicy
  7. Lincoln
a dodatkowo: 8. Super 8 
9. Jesteś Bogiem
Jak się czegoś nie obejrzało w lutym, trzeba nadrobić w marcu, mam nadzieję, że teraz już się uda. Znając mnie jakiś film jeszcze wskoczy, spoza wyzwania i filmów "z  lutego".