Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty

*** ["Ty jesteś jak słóńce..."]

Ty jesteś jak słońce, które przegania czarne chmury,
jesteś jak woda, gasząca szalejące płomienie.
Choć nic nie robisz, sam fakt, że jesteś
sprawia, że się uśmiecham.

Ty jesteś jak tęcza, pojawiająca się po deszczu,
jesteś jak wiatr w upalny dzień.
Choć nic nie robisz, sam fakt, że jesteś
sprawia, że czuję się lepiej.


Ty jesteś jak oaza, pośród wielkiej pustyni,
jesteś jak statek dla rozbitka.
Choć nic nie robisz, sam fakt, że jesteś
sprawia, że to życie ma sens!
Dedykowane tym wszystkim, którzy są, kiedy ich potrzebuje!

Dwa krótkie wierszyki, które powstały z nudy

Dwa krótkie spośród kilku, które powstały na pewnych wyjątkowo nudnych zajęciach.

Krzyk do *



Krzyk - choć Ty go nie słyszysz
Krzyk w mym sercu
Krzyk w Ciebie skierowany
(nie) mój ukochany!

Krzyk - przez ciszę usłyszany
Krzyk w mym sercu
Krzyk przez Ciebie wywołany
(nie) mój ukochany!




***

Łza spłynęła po policzku,
kawa stygnie na stoliczku.
Nie płacz, nie płacz - szepnie los,
znajdzie się dla ciebie ktoś.
Zapytasz pewnie o miłości sens
i który to będzie o niej wiersz.









Za dobrą atmosferę przy tworzeniu tych krótkich wierszyków dziękuję moim współtowarzyszkom z ławki!

Ze smutkiem i radością

Zdjęcie mojego autorstwa, zrobione jeszcze latem.

Przygotowania do konkursu recytatorskiego, które na razie były tylko wyszukaniem utworów zaowocowały moim nowym wierszem, zamiast uczyć się na egzaminy ja wiersze piszę, bywa i tak, jaki on jest oceńcie sami. Jak zwykle przejawia się w nim moja pesymistyczna natura.

Ze smutkiem i radością w duszy, 
Myślę ileż mnie jeszcze czeka wzruszeń, 
Czy na białym koniu, rycerz zjawi się 
W zbroi czarnej? 
A może książę rodem z bajki 
Do mych drzwi zapuka.
Ileż mnie jeszcze czeka wzruszeń?



Ze smutkiem i radością na sercu, 
Myślę ile mnie jeszcze czeka wzruszeń,
Czy spotkam miłość, co życie
Me odmieni całkowicie?
A może jednak los inny mnie czeka
Gdzie mur od świata oddziela?
Ileż mnie jeszcze czeka wzruszeń?

Miłosny sen


W ten deszczowy dzień
nasze oczy spotkały się,
serca ruszyły,
a ciała stały.

Podszedłeś, w inny deszczowy dzień,
gdzie zbłąkane serca odnalazły się,
wziąłeś w ramiona i szeptałeś doń,
Tyś moja, moja bądź.
Dotknąłeś ustami swymi usta me,
me serce na Twój dotyk oszalało.
Nasze dusze złączyły się.
Tak bardzo kochałam Cię,
tak bardzo kochałeś mnie.

W ten deszczowy dzień
zbudziłam się,
a ta wielka miłość
to był tylko s e n !



Opublikowane również na stronie opowiadania.pl. Dawno nie zaznany przypływ nocnej weny na wiersze. 

Wstecz

Patrzysz wstecz
i zastanawiasz się
co było
jakby było
jaki on by był
nie przekonasz się
nie jest ci to dane
ale jednak wciąż
rozmyślasz
zastanawiasz się
a on wciąż
jakoś wraca
i wszystko wywraca.

Z dedykacją dla pewnej osoby, ona wie, że to do niej kierowane ;)
Tymczasem jest to przypadkowy napad weny... efekt masy luźnych i dziwacznych przemyśleń.

*** (Tęsknota zaspokojona)

Tęsknota zaspokojona,
ale nienasycona.
Nie, nie nasycę jej,
bo czas oddać go jej.

Pocałunku nie będzie,
nie usłyszę czułych słów.
Nie przytulę się,
nie będzie Ciebie i mnie.
Marzenia się nie spełnią,
pozostaną tylko snami.

/8 - 12 października 2012 r./ 
Pesymistyczna odpowiedź do wiersza: *** (Nie pragnę niczego bardziej)


*** (Nie pragnę niczego bardziej)


Nie pragnę niczego bardziej,
niżli dotyku Twych ust,
nie pragnę niczego bardziej,
jak wtulić się w ciebie
i już nigdy nie puścić.

Nie marzę o niczym innym,
jak tylko o dotyku Twych rąk
Nie marzę o niczym innym,
jak tylko pięknych słów
z Twoich ust.





31 sierpnia: Dzień bloga

W swoim kalendarzu wyczytałam, że dziś obchodzimy Dzień Bloga, z tej okazji postanowiłam napisać co nie co o samym blogu i nie tylko.

Powstał on 10 lutego 2011 roku jako miejsce spełniania mojej twórczości, czyli publikowania na nim wierszy - mojego autorstwa -, jeszcze w tym samym roku zdecydowałam się na publikowanie na nim wszelkiego typu przemyśleń, choć tak w dalszym ciągu dużo miejsca zajmowały na nim wiersze, a teraz... teraz ma on troszeczkę inne oblicze, powiedziałabym o nim, że jest to blog ogólno-tematyczny i znajdziemy na nim wszystkiego po trochu. Najbardziej jednak chciałabym tu publikować wzmianki o swojej twórczości, co często jednak robię, ale ileż można pisać o opowiadaniach.

Przełomem i prawdziwą rewolucją było opublikowanie na łamach bloga postów o 10 wybranych filmach spośród ulubionych, a także moja opinia na temat Intruza, choć wcześniej ukazała się również moja opinia na temat nowego albumu Red Hot Chili Peppers - I'm with you. Blog zmieniał się wraz ze mną, kiedy inspiracje do pisania wierszy ucichły, nie starałam się na siłę ich pisać, żeby "coś" opublikować, nie chciałam go porzucać, dlatego też przekształciłam jego tematykę i tak z bloga wyłącznie lirycznego, stał się ogólnym, którego nie da się zamknąć do żadnej konkretnej kategorii.

Wczoraj była pełnia. Nie działa ona na mnie w ten sposób, że nie mogę zasnąć, raczej bardziej nie odczuwam zmęczenia i nie chce mi się spać, choć pewnie gdybym się położyła i zamknęła oczy pewnie bym zasnęła, ale nie o tym chciałam pisać. Pełnia działa na mnie bardzo twórczo, podczas niej mam więcej pomysłów i słowa lepiej mi się układają, właśnie podczas wczorajszej pełni stworzyłam nowy wiersz, nie jestem z niego zadowolona jak z niektórych, które na łamach tego bloga były publikowane, ale patrząc jak długa była moja przerwana w pisaniu to nie jest źle. Oto i one:

***



Wędrowałam tam, gdzie Ty
i gdzie marzenia i sny.
Tam kolorami świeciło
i nigdy nic nikogo nie smuciło.

Po prostu sielankowo tam było!

Wędrowałam tam, gdzie Ty
i gdzie marzenia i sny.
Tam radośnie się żyło
i każdemu było miło.

Po prostu sielankowo tam było!

Wędrowałam tam, gdzie Ty
gdzie kończą się marzenia i sny.
Tam szarością przygnębiało
i nigdy się nie poprawiało.

Po prostu smutno tam było!

Wędrowałam tam, gdzie Ty
gdzie kończą się marzenia i sny.
Tam inaczej już było,
lecz przy Tobie się polepszyło.

Po prostu…

__________________________

Melodia deszczu

Melodia deszczu wygrywa melodię
„Puk puk puk puk…”
wiatr cichutko woła
„Szzzzzzz…”
a ty siedzisz nie dostrzegasz
tego co dokoła
Ciebie gra
Ta melodia
tak bliska dla ucha
i tak delikatna,
a Ty zagłuszasz ją swą „muzyką” bezlitosną

___________________________

Ławka na stacji kolejowej



Ciemny zaułek dosyć ciemnej stacji
On stoi i ona stoi
Patrzą sobie w oczy.

Zniszczona ławka dosyć ciemnej stacji
On stoi i ona stoi
Zbliżają do siebie swe usta.

Ciemny zaułek dosyć ciemnej stacji
On stoi i ona stoi
Ich usta się dotykają. Ławka symbolem miłości
się stała
To ona zbliżyła do siebie
tych dwoje kochanków,
spoglądających na siebie.
(ten wiersz napisany został 2 grudnia 2011 roku)

A i jeszcze chciałam dodać piosenki, które ostatnio szczególnie mi towarzyszą:


tego słucham (a właściwie całej tej płyty)pisząc ten post


Zakochałam się w tej piosence...